nadal... i juz po kolejnym wykladzie :) dzisiaj jeszcze zostalo muzeum... zwiedzanie gorskiej miejscowosci... za przewodnika mam Surekhe wiec chyba nie bedzie problemu no i jutro rano ruszam do Dheli... busem bo podobno szybciej i bezpieczniej...wsiadam o 6 rano tutaj i bede w stolicy kolo popoludnia jakies 10 godzin a potem juz lotnisko... tam musze byc podobno na 3 godziny przed odlotem - tlok jak wszedzie w indiach;)
zdaje sie ze to bedzie moj ostatni wpis...hlip hlip tym razem:) bo juz jest postanowone... wracam pytanie tylko kiedy?!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
Ojej, juz koniec ??? Napisz jakie masz plany!
Pa aga
Hej, Ty już wracasz, a ja dopiero tutaj trafiłam, bo nie pochwaliłaś mi się blogiem przed wyjazdem i dopiero szeptaną metodą się dowiedziałam. :) No ale jak mawiają lepiej późno niż wcale, za to teraz mogę hurtem oddać się lekturze. :) Pozdrawiam!
Prześlij komentarz